Posty

Dlaczego zostałam chrześcijanką?

Obraz
Być może ktoś z Was przeczytał coś na tym blogu i zastanawia się, o co chodzi. Dlaczego jestem taka "religijna", przecież to już niemodne, starodawne, przestarzałe i w ogóle wstyd.

Chciałabym więc rozwiać wszelkie wątpliwości i domysły. :)

Wiem jak wielu ludzi ma skrzywiony obraz Boga poprzez ludzi, którzy teoretycznie powinni Go reprezentować. Jednak chciałabym zachęcić Was, abyście odpowiedzi na temat tego jaki jest Bóg szukali u źródła - czyli w Biblii, bo to właśnie ona ukazuje każdą cechę jego osobowości.

Ale już nie przedłużam, w końcu post ma być o tym DLACZEGO podjęłam świadomą decyzję, aby stać się uczniem Chrystusa. :)


1. Mam pewność życia wiecznego. 
Jest to chyba najistotniejsza kwestia całego chrześcijaństwa. Ludzie na całym świecie wymyślają sobie tysiące teorii, religii, założeń na temat tego, w jaki sposób dostać się do nieba lub próbują udowodnić, że niebo w ogóle nie istnieje. Nic jednak, nic w zupełności, nie daje im stuprocentowej pewności. Ani Koran, an…

6 powodów, dla których kocham JESIEŃ

Obraz
W dzisiejszym poście chcę podzielić się z Wami kilkoma powodami, dla których kocham tę niezwykłą porę roku, jaką jest złocista Pani Jesień! :)


# 1 DESZCZ
Pewnie dla większości z Was, deszcz jest przeszkodą, niepotrzebnym zjawiskiem, utrudnieniem. Dla mnie jednak - jest błogosławieństwem! Dlaczego? Po prostu - kocham jego zapach, dźwięk, kiedy obija się o szyby czy dachy, uwielbiam sposób, w jaki skleja liście w parku, tworząc wielobarwny dywanik. I co najlepsze, powoduje, że zazwyczaj cały las jest mój! :D Mało kto lubi spacerować w deszczu więc mam wtedy więcej przestrzeni ;)




# 2 KRAJOBRAZ
 To chyba najważniejszy aspekt Jesieni. To, co widzimy za oknem jest po prostu tak magicznie piękne, że aż zapiera dech w piersiach! Przyznaję, wiosna też jest ładna, wiele kolorowych kwiatów budzi się do życia i tak dalej, jednak Jesień ... Te wszystkie złociste, brązowe barwy sprawiają, że oczy otwierają mi się szerzej, a serce próbuje wylecieć mi z piersi! <3
Ponadto, ubóstwiam wręcz dźwięk sz…

I am a coward

Obraz
Zdałam sobie sprawę, że jestem tchórzem. Boję się ryzyka. Nie lubię wyzwań. Nie znoszę też nudy
i monotonii, jednak kiedy mam do wyboru nudę i coś niepewnego, wybieram to pierwsze. Ciężko mi wyjść ze strefy komfortu, choć siedzenie w niej jest dla mnie uciążliwe. Czy jest jakiś złoty środek pomiędzy tymi dwoma miejscami?

Marzę o zmianie, nowych możliwościach, a kiedy się pojawiają ... uciekam.

Nie nadaję się chyba do bycia dorosłą.

Szczęśliwy singiel?

Obraz
Zastanawiam się dlaczego utarło się wśród ludzi przekonanie, że każdy musi sobie kogoś znaleźć. Bo życie w pojedynkę to tak naprawdę nie życie, albo życie, które jest niepełne, niespełnione, nieszczęśliwe i w ogóle przepełnione żalem i tęsknotą.


No cóż. Muszę co poniektórych rozczarować. Z własnego doświadczenia mogę śmiało powiedzieć, że życie bez chłopaka / narzeczonego / męża MOŻE BYĆ szczęśliwe i radosne. To wcale nie jest tak, że zostaliśmy stworzeni, aby się ożenić / wyjść za mąż i mieć dzieci. Owszem, to Boży plan i wola, ale nie oznacza to, że każdy musi z tego skorzystać i to w dodatku w określonym wieku.
Jeden pozna kogoś w wieku 15 lat i za kilka lat podejmuje decyzję o małżeństwie, inny poczuje się gotowy dopiero w wieku 40 lat, a jeszcze inny w ogóle nie poczuje takiej potrzeby. I wiecie co?
To wcale nie jest dziwne!

Każdy ma inne pragnienia i potrzeby. Każdy ma inne powołanie. Tak samo jak każdy interesuje się czymś innym, posiada inną pracę, zawód, tak samo różni ludzi…

Kim jestem, skąd pochodzę i dokąd zmierzam?

Obraz
Jak cudownie jest móc wiedzieć, skąd się pochodzi i dokąd zmierza. Tak wielu ludzi nie ma pojęcia, skąd się wzięło na tej planecie, jak powstało ani jaki jest cel i sens istnienia. Szukają w nieodpowiednich miejscach lub sami wymyślają własne teorie, które są dla nich wygodne. Jeszcze inni, i to jest chyba najsmutniejsza opcja, w ogóle się nad tym nie zastanawiają. Są tak zaaferowani życiem „tu i teraz”, że nie mają czasu na chwilę refleksji i zastanowienie się nad swoim życiem. Bo praca, bo podróże, bo przyjemności, bo dzieci, bo szef, bo mąż itp. Jednak kiedyś się to wszystko skończy. Czy tego chcemy, czy też nie. Nasze życie się kończy. Może w wieku 90 lat, może 100, a może 20. Jedno jest pewne – kiedyś nadejdzie koniec. I fakt, że nie będziemy o tym myśleć czy rozmawiać tego nie zmieni.
Dlatego tak bardzo cieszę się, że nie muszę zastanawiać się, kim jestem. Cieszę się, że mogę znać moją wartość i tożsamość, która nie opiera się na moich osiągnięciach, wyglądzie, pozycji społeczn…

Kluczbork miodem płynący cz. 1

Obraz
Witajcie! :)
Dziś postanowiłam przybliżyć Wam trochę miasto, którego zapewne nikt nie kojarzy, czyli Kluczbork, miejsce, w którym się urodziłam i w którym żyję do dziś. :)
Choć nie jest duże, myślę, że znajdzie się kilka atrakcji, umilające pobyt. Raz nawet nakręcono o nim reportaż w programie "Zakochaj się w Polsce" :) Link tutaj.
A więc. Co takiego jest w Kluczborku, co umili Wam pobyt i sprawi, że nie zanudzicie się na śmierć?
# 1 Zalew Kluczborski
Sława naszego miasta :) Przerobiony z wcześniejszej żwirowni, w której prawie straciłam życie jakieś niecałe dziesięć lat temu. Otoczony ładną, schludną ścieżką, która zachęca zarówno do spacerów jak i do biegania. Posiada również plażę, na której latem można się wylegiwać na słońcu, siatkę do gry w siatkówkę czy badmintona, w wodzie są boje określające głębokość wody, a na przeciwko plaży plac zabaw dla najmłodszych oraz miejsce, gdzie można zrobić grilla :) Przy plaży znajduje się również bar, w którym kupimy loda, hot-doga,…