Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Bóg

„Z nimi jest siła ludzka, z nami jest PAN, nasz Bóg, aby nam pomóc w naszych bitwach.”

Dziś przemówił do mnie jeden z piękniejszych wersetów zawartych w Starym Testamencie. Mianowicie ten oto: „Z nimi jest siła ludzka, z nami jest PAN, nasz Bóg, aby nam pomóc w naszych bitwach.” – 2 Księga Kronik 32:8a Jest on tak uwalniający, rozpraszający wszelki lęk, obawę, zamartwianie się. Dlaczego? Ponieważ pokazuje jedną rzecz: że jeśli trwamy w Chrystusie* to nasze życie jest w Jego rękach, a On troszczy się o nas. Mamy Boga po swojej stronie! Wszechmocnego, wszechpotężnego, Boga, dla którego nie ma rzeczy niemożliwych! Boga, który kocha nas szaleńczą miłością! Boga, który oddał za nas swoje życie. Jaką głupotą wydaje się wtedy martwienie się czy troszczenie o cokolwiek … Tak wielu ludzi żyje z dnia na dzień, polegając na różnego rodzaju rzeczach lub ludziach. Na pieniądzach, na umiejętnościach, na marzeniach, na współmałżonkach, na dzieciach, na rodzicach, na przyjaciołach … Te wszystkie rzeczy są przyjemne, dobre. Jednak, kiedy to w nich pokładamy nas...

Wielkanoc - czyli co?

Za kilka dni, jak wiemy, nadejdą kolejne Święta Wielkanocne. Każdy z nas w jakiś sposób się do nich przygotowuje: albo fizycznie – dbając o świeżą fryzurę czy czyszcząc każdy zakątek swojego mieszkania – albo duchowo: idąc do spowiedzi, poszcząc czy w jakikolwiek inny znany mu sposób. Czy mam coś przeciw temu? Ależ nie! Chciałabym jednak dziś napisać o tym,  czym dla mnie są Święta Wielkanocne oraz dlaczego są dla mnie tak istotne  (w zasadzie bardziej niż Boże Narodzenie). Aby odpowiedzieć na pierwszą część pytania, musimy dotrzeć do korzenia, a więc postawić pytanie:  Co my właściwie świętujemy?  No bo niby każdy to wie, mówimy sobie „Wesołego Alleluja!”, ale o co w ogóle chodzi z tym Alleluja? Skąd te palmy, Wielki Piątek i Niedziela? Większość z nas zapewne wie, że chodzi o Jezusa. Przecież to On – Bóg w postaci człowieka – przyszedł na ziemię i postanowił umrzeć za nas. Za mnie i za ciebie. I tak – dobrze napisałam, p o s t a n o w i ł. Bo w ewa...

Perspektywa wieczności

Zastanawiacie się czasem nad sensem życia? Czy jest w ogóle na świecie choć jedna osoba, która nigdy o tym nie myślała?Osobiście uważam, że nie ma.  Każdy z nas od czasu do czasu zadaje sobie to pytanie. Niektórzy nawet poszukują na nie odpowiedzi. Wczoraj naszła mnie taka refleksja i wdzięczność do mojego Stwórcy za to, że ja nie muszę już szukać. Nie muszę zastanawiać się, czy w życiu chodzi tylko o dobrą pracę, znalezienie miłości i wspólne zestarzenie się. Wiem i mam pewność, że jest coś więcej. O wiele więcej. I wiem, że to życie ziemskie jest jedynie przedsmakiem tego wiecznego. Że pomimo wszelkich trudności, jakie napotykam, tam nie będzie już żadnego bólu, łez, smutku. Będzie tylko On i ogrom radości. I wieczność. Czyż to nie jest wspaniałe? Nie napawa nadzieją? Jeśli miałabym żyć wyłącznie tu i teraz, a później miałby nastąpić całkowity koniec mojej egzystencji - chyba bym się załamała. Że niby życie polega na urodzeniu i wychowaniu dzieci? A może na zrob...

Przestań się w końcu martwić!

Dzisiejszy świat przepełniony jest stresem, lękiem, zmartwieniami. Troszczymy się o przyszłość, o pracę, pieniądze, dzieci. O to, czy będziemy mieć, co włożyć do garnka; czy będzie nas stać na samodzielne utrzymanie się, na spłatę kredytu. Niby to wszystko normalne – takie życie, czyż nie? No właśnie, czy aby na pewno tak musi być? Czy naszą odpowiedzialnością i zadaniem, jako istot ludzkich, jest zamartwianie się? Kiedy czytam Biblię, widzę jedną rzecz odnośnie zmartwień, a mianowicie, to że mamy się ich wyzbyć. No dobrze, tylko jak? Przecież łatwiej powiedzieć niż zrobić i, jeśli troszczymy się o własną przyszłość czy przyszłość naszych dzieci, to chyba znaczy, że jesteśmy odpowiedzialni, roztropni, nie bagatelizujemy i tak dalej? Doprawdy? Bóg wiele razy w Swoim Słowie mówi do nas jedną rzecz: Przestańcie się martwić, bo niczego to nie zmieni. „ Dlatego radzę wam: Nie martwcie się o swoje życie—o to, co będziecie jeść i pić, ani o ciało—w co się ubierz...

Jak spędziłam Sylwestra?

Witam wszystkich w nowym, 2019 roku! :) Dziś, jak zapewne wiecie, mija równy tydzień od Sylwestra, dlatego też w dzisiejszym wpisie chciałabym opisać pokrótce, w jaki sposób go spędziłam. J Kiedy byłam młodsza, zazwyczaj spędzałam Sylwestra w domu, bo jak na złość, zawsze musiało mnie wtedy złapać choróbsko. Raz, w czasie studiów, wyszłam z koleżanką na organizowaną imprezę, a kiedy poznałam Boga, spędzałam Sylwestra w Kościele, z naszą młodzieżą, bawiąc się i rozmawiając, a o północy śpiewając się i dziękując Mu za poprzedni rok i wszystko inne J W tym roku jednak nasz przedział wiekowy określający młodzież nieco się zawęził, a i ja już coraz bliżej mam do 30-tki niż 20-tki więc musiałam znaleźć sobie inną opcję na tę noc J Sylwester 2018 / 2019 Maja Kowalczuk  A więc postanowiłam pojechać na chrześcijańską konferencję sylwestrową „Początek”. Konferencja ta odbywa się już od kilku dobrych lat we Wrocławiu i zrzesza ładne kilkaset osób z całej Polski J ...

Dlaczego staram się czytać Biblię każdego dnia?

Dziś chciałabym napisać o czymś, co jest najważniejszym zajęciem w ciągu mojego dnia. Mianowicie, o czytaniu Biblii czy też Pisma Świętego. Być może wydaje się to Wam dziwne, staromodne, oldschoolowe i w ogóle nie potrzebne. No bo ... niby po co mielibyśmy to robić? Nie jesteśmy przecież w zakonie, nie zamierzamy zostać księdzem czy siostrą zakonną, a więc jaki jest cel? Po co tracić czas? Przecież tam jest za trudny język, niczego nie zrozumiemy.  Czy zadawaliście sobie, lub komuś, kiedyś takie czy podobne pytania? A może teraz, widząc tytuł mojego posta, zadaliście je sobie po raz pierwszy? No więc, bez zbędnego przedłużania, zachęcam Was to zapoznania się z kilkoma najważniejszymi punktami, w których opowiem, dlaczego tak istotne jest dla mnie posilanie się Bożym Słowem każdego dnia! :)  #1 ABY POZNAĆ BOGA O Bogu możemy słyszeć niemal od urodzenia. W domu, w kościele, w filmach, od znajomych etc. Możemy dużo o Nim wiedzieć i ... tak naprawdę w ogó...

Nie ma nic za darmo?

Rozmawiając z ludźmi, moje serca rozdziera jeden fakt: Tak ciężko jest im przyjąć coś za darmo.  Nawet, kiedy otrzymają jakiś prezent, tak po prostu bez okazji, czują się zobowiązani, aby w jakiś sposób się odwdzięczyć. Nie wystarczy im, kiedy ze szczerą radością powiedzą: Dziękuję.  Nic więc dziwnego, że podobnie jest z Bożą łaską.  Niektórym ludziom tak bardzo trudno jest zrozumieć, że zbawienie jest naprawdę ZA DARMO.  Że nie jesteś w stanie sobie na nie zasłużyć. Bóg daje Ci je za free. Pytanie czy je przyjmiesz? Czy będziesz się wciąż starał na nie zasłużyć?  "Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was, Boży to dar ; nie z uczynków, aby się kto nie chlubił" (List do Efezjan 2:8-9)  Zdaję sobie sprawę, że dla niektórych to szok. Tak wielu z nas przez lata wpajane jest do umysłów, że przecież nie ma nic za darmo. I macie rację - zbawienie nie jest za darmo. Ktoś musiał za nie zapłacić. Ale to nie byliśmy my t...

Wiersz, 19.10.2018

POSŁUCHAJ Ty jesteś Panem mojego życia to Tobie ufam, bo wiem, że mogę. Ojcze, Ty kochasz mnie dla mnie umarłeś, by powstać znów. Troszczysz się o mnie każdego dnia. Twoje ramiona w moją stronę zawsze są wyciągnięte. Pragniesz być moją mądrością na co dzień Chcesz, bym u Ciebie szukała rady. Twoje słowa składasz w moim sercu, bym nigdy się nie zachwiała. Twa ręka zawsze chce mnie ochraniać, bo wszelki dar dobry od Ciebie pochodzi. Ojcem światłości Ty jesteś, nie ma w Tobie odrobiny ciemności ani chwili zaćmienia. Zrodziłeś mnie na nowo dałeś życia dar bym szła dalej i głosiła jak dobry jesteś, Tato. Więc poślij mnie, daj odwagę, by mówić moje serce hojnym uczyń, tak aby moja światłość przed światem lśniła niech zobaczą jak wspaniały jesteś, Tato, niech imię Twoje chwalą.

Dlaczego zostałam chrześcijanką?

Być może ktoś z Was przeczytał coś na tym blogu i zastanawia się, o co chodzi. Dlaczego jestem taka "religijna", przecież to już niemodne, starodawne, przestarzałe i w ogóle wstyd. Chciałabym więc rozwiać wszelkie wątpliwości i domysły. :) Wiem jak wielu ludzi ma skrzywiony obraz Boga poprzez ludzi, którzy teoretycznie powinni Go reprezentować. Jednak chciałabym zachęcić Was, abyście odpowiedzi na temat tego jaki jest Bóg szukali u źródła - czyli w Biblii, bo to właśnie ona ukazuje każdą cechę jego osobowości. Ale już nie przedłużam, w końcu post ma być o tym DLACZEGO podjęłam świadomą decyzję, aby stać się uczniem Chrystusa. :) 1. Mam pewność życia wiecznego.  Jest to chyba najistotniejsza kwestia całego chrześcijaństwa. Ludzie na całym świecie wymyślają sobie tysiące teorii, religii, założeń na temat tego, w jaki sposób dostać się do nieba lub próbują udowodnić, że niebo w ogóle nie istnieje. Nic jednak, nic w zupełności, nie daje im stuprocentowej pewności. ...

Kim jestem, skąd pochodzę i dokąd zmierzam?

Jak cudownie jest móc wiedzieć, skąd się pochodzi i dokąd zmierza. Tak wielu ludzi nie ma pojęcia, skąd się wzięło na tej planecie, jak powstało ani jaki jest cel i sens istnienia. Szukają w nieodpowiednich miejscach lub sami wymyślają własne teorie, które są dla nich wygodne. Jeszcze inni, i to jest chyba najsmutniejsza opcja, w ogóle się nad tym nie zastanawiają. Są tak zaaferowani życiem „tu i teraz”, że nie mają czasu na chwilę refleksji i zastanowienie się nad swoim życiem. Bo praca, bo podróże, bo przyjemności, bo dzieci, bo szef, bo mąż itp. Jednak kiedyś się to wszystko skończy. Czy tego chcemy, czy też nie. Nasze życie się kończy. Może w wieku 90 lat, może 100, a może 20. Jedno jest pewne – kiedyś nadejdzie koniec. I fakt, że nie będziemy o tym myśleć czy rozmawiać tego nie zmieni. Dlatego tak bardzo cieszę się, że nie muszę zastanawiać się, kim jestem. Cieszę się, że mogę znać moją wartość i tożsamość, która nie opiera się na moich osiągnięciach, wyglądzie, pozy...

To, co w życiu najważniejsze

Każdego dnia ciężko pracujemy, staramy się, bierzemy za dużo na swoje barki, aby tylko osiągnąć sukces. Aby zarobić dużo pieniędzy, zafundować sobie super wczasy, zapisać się (lub swoje dzieci) na zajęcia dodatkowe, uczymy się języków, robimy studia podyplomowe, aby się dokształcić, uprawiamy sport, aby nasze ciało pozostało jak najdłużej zdrowe i młode, staramy się przestrzegać zasad zdrowego odżywiania i, choć to wszystko wydaje się być świetnym i mądrym postępowaniem, to gdzieś w tym wszystkim zapominamy, że w życiu nie do końca o to chodzi. Że jednak to nie jest najważniejsze.  Nie jest najważniejsze, abyś TY był szczęśliwy. Nie jest najważniejsze, abyś TY czuł się dobrze. Nie jest najważniejsze, abyś jak najdłużej żył na tym świecie. Nie jest najważniejsze, abyś miał jak najwięcej pieniędzy. Nie jest najważniejsze, abyś miał fajną pracę. Nie jest najważniejsze, abyś miał piękną żonę / przystojnego męża i mądre dzieci. Jezus mówi, że "nie samy...